W Międzylesiu skręcam na Trakt Napoleoński, ale śladem dzielnego kaprala tylko kilkaset metrów, bo potem zaraz w prawo i prosto na wschód, ile sił w nogach, aż drogi nie zagrodzi mi Zielony Ług. Dopiero tam odpoczywam. Jest koniec marca, a torfowisko tu i ówdzie pokrywa jeszcze gruba warstwa połyskliwego lodu. Lubię takie postoje po szaleńczej jeździe – gdy piecze w łydkach i gdy czuję, którędy zimna woda z bidonu spływa…
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...