Subskrybuj

Dwa pokoje, jedna walka

Wydawałoby się, że nie ma bardziej różnych osób niż ta dwójka: mainstreamowy światowiec Czapski i pesymista Hering, awangardowy, eksperymentalny, chcący wszystko wywracać na nice. Łączy ich jednak ta sama artystyczna potrzeba, rzecz jasna, niedosiężna: pragnienie prawdy. Brzmi to patetycznie, ale w praktyce sprowadza się do codziennej walki.

Gdy Czapski trafia do obozu, w kieszonkowym notatniku, pokrytym słynnym nieczytelnym pismem, bardzo wyraźnie, drukowanymi literami napisze, by w razie jego śmierci oddać zapiski siostrze lub Ludwikowi Heringowi – ten zaś kartki do Czapskiego z okupowanej Warszawy tytułuje „Mój bracie”. Są wtedy jak bracia: nie z krwi, ale z ducha. Zanim wybuch wojny rozdzieli ich na ponad 30 lat, wynajmują pokoje w jednym domu pod Warszawą, malują, wzajemnie się inspirują, Hering pomaga Czapskiemu w pracy nad książką o Pankiewiczu, sam pisze opowiadania.

Podczas wojny Hering pracuje m.in. jako stróż w garbarni przy murze getta, co wykorzysta tuż po wojnie w opowiadaniu Meta, napisze też Ślady o dzieciach uciekających z getta i Zieleniak o ludności cywilnej przetrzymywanej po powstaniu przez pięć dni na placu…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Języki miłości