Obraz Lwowa jest bardzo mocno zakorzeniony w polskiej kulturze – miasto jawi się najczęściej niczym gwałtownie pozbawiony polskości istotny element kształtowania tożsamości narodowej. W zbiorowym wyobrażeniu dominuje Lwów utracony, znany chociażby z nostalgicznych opowieści Stanisława Lema z Wysokiego Zamku, Lwów przedwojenny, „gdzie ludziom jeszcze dobrze jak tu, tylko we Lwowi”, arkadyjskie Leopolis multiplex. To efekt wynikający przede wszystkim ze wspólnej (nie tylko) polsko-ukraińskiej…
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów