To już trzeci opasły tom zbierający wywiady z Czesławem Miłoszem, które publikowano w rozmaitych czasopismach (a piąty, jeśli doliczyć pozycje już klasyczne: Autoportret przekorny Aleksandra Fiuta i Podróżnego świata Renaty Gorczyńskiej). Po dwóch gromadzących rozmowy w języku polskim przyszła kolej na te, które opublikowano w czasopismach amerykańskich. Może w przyszłości ukaże się jeszcze zbiór wywiadów zagranicznych, które drukowano w innych krajach (Litwa, Francja, Niemcy…), ale możemy powiedzieć, że te trzy tomy (i oczywiście wspomniane już wywiady rzeki) pozostaną najważniejsze, bo pokazują poetę w dwóch elementarnych dla niego kontekstach. Z polskiego punktu widzenia ten ostatni tom jest bodaj najciekawszy, bo ujawnia Miłosza mniej znanego, który nie musi walczyć z gębą wieszcza i klasyka, ale próbuje podkreślić swoją osobność, a przy okazji zaznaczyć specyfikę doświadczenia wschodnioeuropejskiego.
Elementarny sprzeciwCo znamienne, wysyp wywiadów następuje po wręczeniu Nagrody Nobla. Wcześniejsze są nieliczne i bardzo zdawkowe. Największe wrażenie robią te, w których Miłosz mocniej się odsłania lub jest umiejętnie prowokowany. W tym pierwszym przypadku chodzi o rozmowy z osobami jakoś mu bliskimi, w drugim – o spotkania trudne, które wymagają od poety jednoznacznych deklaracji w kwestiach drażliwych. Tematyka wywiadów jest bardzo rozmaita, ale da się wyróżnić kilka najważniejszych obszarów. Oczywiście dominują komentarze do własnej twórczości – dotyczące inspiracji (polskich i światowych),…