Kobieta trzyma na rękach chłopca. Jej twarz wyraża siłę i spokój. Chłopiec – w długich podkolanówkach i butach na klamerkę – jest już dość duży, ma pewnie jakieś siedem, osiem lat, mimo to kurczowo trzyma się szyi kobiety, przyciska policzek do jej twarzy. Chłopcem jest Roland Barthes, kobieta to Henriette, jego matka. To zdjęcie z dzieciństwa Barthes w swojej autobiografii podpisuje: „Prośba o miłość”. 25 października 1977 r. w wieku 84 lat matka Rolanda Barthes’a umiera. Dzień po jej śmierci pisarz, strukturalista, później poststrukturalista, a przede wszystkim wybitny intelektualista, zaczyna prowadzić dziennik, na który składają się krótkie notatki, strzępy związanych z matką wspomnień, nieraz zaledwie jedno, dwa zdania mówiące o jego samopoczuciu czy o doświadczeniu…
Już nigdy
Pisząc <em>Dziennik żałobny</em>, Roland Barthes pracował równolegle nad innymi tekstami. W tym trudnym okresie redagował jedno z najważniejszych swoich dzieł, Światło obrazu. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wiele z opisywanych w tym kanonicznym dziele emocji miało swoje źródło właśnie w żałobie po śmierci matki.