Subskrybuj
Historyk sztuki, krytyk. Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”.

Przygody z obrazem

A Bigger Splash: Painting after Performance w londyńskiej Tate Modern to próba przyjrzenia się „potyczkom z malarstwem” w ostatnim półwieczu, ale można spojrzeć na tę wystawę inaczej: pokazuje ona, w jaki sposób zmienia się geografia samej sztuki i pisanie jej historii.

Wystawę otwierają dwa obrazy: Summertime: Number 9A Jacksona Pollocka z 1948 r. oraz A Bigger Splash Davida Hockneya z roku 1967. To kontrastowe zestawienie: artystów reprezentujących nie tylko dwa różne pokolenia (Pollock urodził się w 1912 r., Hockney w 1937), lecz także odmienny stosunek do malarstwa. Summertime: Number 9A to klasyczny przykład action painting, twórczości, która całkowicie zerwała z obrazowaniem. Z kolei A Bigger Splashmoże posłużyć niemalże za podręcznikową ilustrację twórczości będącej w latach 60. odpowiedzią na zalew ekspresyjnej abstrakcji, coraz bardziej zbanalizowanej i sprowadzającej się do rytualnie powtarzanych gestów. Odwołanie do obrazu Hockneya mogłoby sugerować, że wystawa w Tate zostanie poświęcona próbom uporania się z kolejnymi negacjami obrazowania. Zwłaszcza poprzez nawiązanie do fotografii (i filmu) oraz wykorzystanie jej jako swoistego medium pośredniczącego, pozwalającego malarstwu znaleźć punkt zahaczenia w rzeczywistości,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Prawo do zabijania