Tym razem wybraliśmy miejsce osobliwe. Zaprosili nas na krakowskie Bielany kameduli. Jest to zakon o bardzo ścisłej regule, niewpuszczający w zasadzie nikogo do klauzury. Ich świątynia nie ma organów. Cisza – można powiedzieć śmiertelna – panuje w całym klasztorze, a także w domkach poszczególnych mnichów, które są ich celami. Jeden z nich należał do rekluza, zakonnika, który…