Broniewski. Miłość, wódka, polityka Mariusza Urbanka to książka nie tylko dla sympatyków szeroko rozumianej lewicy i twórczości poety. To także opowieść dla tych, którzy chcą lepiej i głębiej zrozumieć dzieje Polski w XX w.
O wadze niedawno wydanej biografii Władysława Broniewskiego świadczą przynajmniej dwa fakty. Po pierwsze, jest to pierwsza, kompletna, niezafałszowana dla potrzeb politycznych czy ideologicznych książka o poecie. Po drugie, publikacja nie jest lekturą z zakresu literaturoznawstwa, ale opowieścią o człowieku „wrzuconym w historię”, zarazem wielkim, jak i pełnym małości, świetnym artyście i przegrywającym z chorobą alkoholiku, który mierząc się z samym sobą, musiał stawić czoła okrucieństwom epoki i bezwzględności ustrojów budowanych na przemocy i kłamstwach, na serwilizmie i zaprzeczeniu ludzkiej godności.
Ta książka nie jest apologią Broniewskiego. Tym większy z niej pożytek. Urbanek – mimo całej sympatii do poety, jaka przebija z kart lektury – zbyt wiele mówi nam o nim rzeczy trudnych. I bynajmniej nie idzie tu tylko o alkoholizm twórcy, ani o Słowo o Stalinie, wiersz…