Choć uczestnicy spotkania promującego książkę Andrzeja Romanowskiego pt. Wielkość i upadek „Tygodnika Powszechnego” oraz inne szkice solidarnie podkreślali, że nie jest ona, wbrew temu, co sugeruje tytuł, poświęcona wyłącznie „Tygodnikowi”, to właśnie o nim mówiono tego wieczoru najczęściej. Na sali było sporo osób zgodnych w swych diagnozach: czasy wielkości „Tygodnika” przeminęły wraz z odejściem lub usunięciem się na bok ludzi, którzy tworzyli moralny i ideowy etos środowiska Znaku. Trzeba bowiem wyjaśnić, że Romanowski przygląda się nie tyle samemu pismu, co historii całego środowiska, którego wkład w polską drogę do wolności należy oceniać zarówno w wymiarze pracy intelektualnej i moralnej, jak i aktywności społecznej oraz politycznej. Na środowisko Znaku składały się bowiem zarówno pisma: „Tygodnik Powszechny”, miesięczniki „Znak” i „Więź” oraz działalność wydawnicza SIW Znak, jak i Kluby Inteligencji Katolickiej, wreszcie Koło Poselskie Znak.
Realizm, umiar, rozwaga i odpowiedzialność pozwalały przezwyciężać różnice wynikające z odmiennych dróg życiowych, którymi szli bohaterowie…