Subskrybuj

Hering, Czapski, Białoszewski

Układam portret Mirona w ruchu, ze wspomnień własnych oraz z tego, co on sam o sobie powiedział. Ale to nie wystarcza. Trzeba wybiec w przeszłość, gdy Miron nie był jeszcze „tym” Mironem.

Wysłuchuję osób, które były przy nim na długo przedtem, nim myśmy go poznali, wkrótce po wojnie i wcześniej, za okupacji, kiedy autor Obrotów rzeczy i Pamiętnika z powstania warszawskiego dopiero tworzył siebie. My w latach 70. poznaliśmy kogoś, kto był już stworzony i sam promieniował, a nie świecił światłem odbitym.

Chciałbym oczami tamtych ludzi zobaczyć tamtego Mirona jako młodszą kopię tego, którego znaliśmy.

Ale moi rozmówcy chcą mi pokazać nie tego, który mówi: „sam się nawiedzam, rodzę”, i który w Zawale w półśnie krzyczy na OIOM-ie: „rodzę się!”. Pokazują mi kogoś innego – młodego człowieka, piszącego wiersze często rozgadane, przemetaforyzowane, egzaltowane. Syna krawcowej z Woli, który zwierzał się Irenie Prudil, że tak mało w życiu dostał od rodziny. Jedynie od ciotki Nanki otrzymał na chrzcie coś, co było świetną wyprawą: imię Miron.
Słyszę teraz od Ludmiły Murawskiej:
– Kim byłby Miron bez Ludwika?
– Kim byłby bez Leszka? – przypomina Henk Proeme.
Kto więc „zrodził” Mirona?
Odsłania się wielostopniowy układ zależności: Czapski – Hering; Hering – Miron; Leszek – Miron. Wpływy były wzajemne. Kiedy rozmawiam z Henkiem Proeme, w jego polszczyźnie słyszę zaśpiew i styl Leszka Solińskiego. Kiedy słucham Ludmiły Murawskiej, w jej zawieszeniach głosu, w gestykulacji rozpoznaję jej wuja, Ludwika Heringa, który ją wychował i, jak sama mówi, „zrodził” – pod jego patronatem wyrastała na malarkę. Ludwika, którego poznaliśmy w latach 70., poznają teraz czytelnicy Tajnego dziennikaMirona. Ale Ludmiły to specjalnie nie cieszy. Nie chciałaby,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Tajny dziennik Białoszewskiego