Subskrybuj

Europa a reszta świata

Wszyscy mieszkańcy Europy znali oczywiście nazwę wsi lub miasteczka w którym mieszali. Już tylko jednak zdecydowana mniejszość wiedziała w jakiej krainie (czy państwie) ta miejscowość leży. Jedynie intelektualne elity znały nazwę kontynentu na którym znajduje się ich ojczyzna, tym bardziej że w okresie średniowiecza nazwa Europy poszła w zapomnienie, by pojawić się na nowo wraz z początkami renesansu. To samo dotyczyło wiedzy o najbliższych jej sąsiadach.

Aż do XV–XVI w. nad ludzką wiedzą o świecie ciążyły poglądy antycznych geografów, historyków i filozofów jak również przedstawicieli innych gałęzi wiedzy tamtej epoki. W konsekwencji największym autorytetem w zakresie geografii pozostał Ptolomeusz, żyjący w II w. naszej ery. Posiadał on niezłe rozeznanie w zakresie krajów i regionów położonych w basenie Morza Śródziemnego i należących do imperium rzymskiego. Daleko gorzej przedstawiała się jego wiedza na temat sąsiadujących z nim na północy i wschodzie terenów oraz ludności, która je zamieszkuje. Jego rodacy posiadali pewne rozeznanie w terenach Małej Azji i północnej Afryki.

Przekonanie o kulistości ziemi, dominujące w myśli antycznej ustępuje w początkowej dobie średniowiecza, pod wpływem autorytetu kościoła, wierze w jej płaski kształt.

Dopiero w XII stuleciu górę biorą ponownie nie bez wpływu myśli arabskiej poglądy starożytnych. Zarówno jednak w dobie antyku jak i w średniowieczu wierzono w istnienie tylko trzech kontynentów: Europy, Azji i Afryki. Miały je dzielić rzeki Tanais-Don (Europę i Azję), Nil (Azję i Afrykę) oraz Morze Śródziemne (Europę i Afrykę). Powoływano się przy tym na tradycje biblijne z której wynikało, iż Noe przydzielił Jafetowi, Azję Semowi oraz Afrykę Chamowi. Jafet, jak wierzono miał być królem i rycerzem, co tłumaczyło wyższość Europy nad dwoma pozostałymi kontynentami, Sem kapłanem, natomiast Cham rolnikiem. Tę ostatnią argumentację powtarzali wszyscy zwolennicy poddaństwa chłopów (a następnie niewolnictwa Murzynów. Patronat Chama uczynił z Azji najgorszy z kontynentów. Jak zauważa Jerzy Strzelczyk proces poznawania się Europy był wieloetapowy, „dokonywał się z nierówną intensywnością, zdarzały się mu poważne zahamowania czy nawet regresy”. Poprzez pojęcie Europy rozumiano nie tylko pewien geograficzny obszar ale także określony model życia, religii i kultury, przy czym Europa kulturowa była oczywiście mniejsza przestrzennie od geograficznej, zwłaszcza że jej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Duchowy atlas świata