Subskrybuj
(fot. Tom Lee / flickr.com / CC BY-NC-ND 2.0)
Rumuński filozof i krytyk sztuki, uczeń Constantina Noiki; w latach 1989–1991 pełnił funkcję ministra kultury, a w 1997–1999 ministra spraw zagranicznych; był również członkiem Narodowego Kolegium ds. Badania Archiwów Securitate. Założył czasopismo „Dilema Vveche”– jeden...

Minimalizm etyczny

Wysunięty przez „minimalizm” etyczny imperatyw zachowań nie obejmuje ogromnych wysiłków, które podejmuje się w kosmicznej skali dekalogu; chodzi raczej o etyczny detal, o stylistykę wręcz śmiesznego drobiazgu, wyborów niekoniecznie fundamentalnych, lecz znaczących

Minima moralia, czyli pre-etyka

Dlaczego, ostatecznie, „minima moralia”? Przede wszystkim z powodu pełnej szacunku niechęci wobec Arystotelesa. Pełnej szacunku, bo jedyne miejsce w zainaugurowanej przez niego tradycji Magna Moralia, do jakiego możemy pretendować, to skromna pozycja autora drugorzędnego. Niechęci, bo mamy alergię na Arystotelesowski „maksymalizm”, na jego nieograniczoną, niewzruszoną, ścisłą kompetencję. Następnie „minima moralia”, ponieważ sytuowanie dyskursu na poziomie innym niż poziom własnych ograniczeń oraz poziom współczesnego relatywizmu wydawałoby się nam gestem nieuczciwym. W rzeczy samej, na tych stronach mowa jest nie o etyce, lecz o jakiejś pre-etyce, o przygotowawczym sondowaniu, którego jedyną ambicją jest wzbudzanie etycznego zatroskania, a nie jakakolwiek systematyczna konstrukcja. Co więcej, zadajemy sobie pytanie, czy jakakolwiek etyka spisana może być czymś innym niż „małą etyką”. Etyki wielkie to te, które realizują się w efektownej intrydze jakiegoś niepowtarzalnego ludzkiego życia; przeżywa się je, a nie komentuje. Jeśli chodzi o prawdziwe „problemy” moralne, to nie są one z rodzaju tych, które „stawiasz przed sobą” z ołówkiem w ręku, poddając je swobodnemu – jakkolwiek odpowiedzialny by on był – namysłowi, lecz tych, przed którymi stajesz, które zdarzają sięnieoczekiwanie, z ostateczną siłą faktów bieżącego życia. Niniejsze rozważania nie mogą przynieść satysfakcji czytelnikowi spragnionemu klarownych recept, nieomylnego etycznego rozwiązania. Potrzeba przewodnika to nieraz potrzeba życia przez pośrednika, przerzucenia na kogoś…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat zapomni o czasie