24 KWIETNIA 2016 R.Spotkanie rodzinne. Czujemy się sobie bliscy, siedzimy przy jednym stole, ale rozmów toczy się wiele naraz. Tak jakby każdy swoją potrzebę komunikowania się chciał koniecznie wyrazić przez to, co on sam powie. Jak to było, kiedy rozmowa w gronie rodzinnym toczyła się na wspólny temat? Każdy coś dodawał, ale także słuchał. A zatem każdy z nas i mówił, i milczał. I jedno, i drugie łączyło. Bo wtedy kiedy chcemy być naprawdę blisko drugiego, to go słuchamy. Czasem myślę, że…
Publicystka, wieloletnia redaktorka „Tygodnika Powszechnego”, w którym pełniła m.in. funkcje sekretarza redakcji i zastępcy redaktora naczelnego, członkini zespołu miesięcznika „Znak”. W latach 1989–1993 – posłanka na Sejm z ramienia Solidarności, a potem Unii Demokratycznej. Ostatnio opublikowała...