Subskrybuj
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Słowo Boże nie ma wyznania

Słowo Boże jest darem dla wszystkich ludzi. Natomiast wyznanie, którym człowiek odpowiada na to Słowo, jest naszym przywilejem i wyborem.

Czy w 10 tygodni można przetłumaczyć Nowy Testament?

Dzisiaj pewnie nikt by się na to nie porwał i osobiście nie wydaje mi się to możliwe. Przekaz o przetłumaczeniu Nowego Testamentu przez Lutra jest zaskakująco zbieżny z historią powstania Septuaginty. Myślę, że w ten sposób próbowano uwiarygodnić nowo powstałe tłumaczenie. Musimy także pamiętać, że sam Luter tłumaczył obszerne fragmenty Pisma Świętego już wcześniej. Dokonanie Lutra polega też na konwersji autorytetu – w miejsce klasycznych wartości, takich jak autorytet rodzica, przełożonego, Kościoła i tradycji, mnich z Wittenbergi postawił Pismo Święte jako nadrzędny imperatyw chrześcijanina.

Mimo upływu wieków w krajach niemieckojęzycznych przekład ten wciąż uznawany jest za dobry. Jak to możliwe?

Tłumaczenie, o którym mówimy, to z jednej strony przekład, a z drugiej strony jego kulturowe umiejscowienie w społeczeństwie. Luter nie chciał stworzyć odpowiednika łaciny, ale tłumaczenie zrozumiałe dla przeciętnego człowieka. Szukając właściwych słów, mówił, że „trzeba pytać dookoła siebie, matkę w domu, dzieci na ulicy, patrzeć, jak mówią, i według tego tłumaczyć”, należy, dosłownie, patrzeć człowiekowi „na gębę”. Dlatego zaproponowane przez Lutra zwroty były świadectwem żywego języka, który nie występował jeszcze w tamtym czasie w literaturze, a za sprawą przekładu został wprowadzony w obieg. Tłumaczenie objęło swym zasięgiem cały obszar językowy i w zależności od regionu kształtowało kulturę językową jeszcze przez kolejne 200, a nawet 300 lat. Zachowane egzemplarze Biblii z czasów Lutra są całkowicie „sczytane”, mają poobrywane kartki, zużyte okładki – przez wieki służyły w protestanckich domach jako elementarze do nauki czytania.

Wprawdzie Testament wrześniowy z 1522 r., jak nazwano wydanie Lutra, nie był pierwszą edycją Biblii w języku niemieckim, ale pierwszą kompletną, czyli zawierającą cały Nowy Testament, ogłoszoną drukiem i szeroko rozpowszechnianą. A to wszystko działo się poza kościelną hierarchią, finansowane ze świeckich środków księcia Filipa. W XVI w. Biblia nie była jeszcze powszechnie dostępna. Wiemy, że Luter pierwszy egzemplarz Pisma Świętego otrzymał dopiero w zakonie augustianów….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak wiara zmienia Biblię?