Subskrybuj

Małgosia

Bywa, że ludzkie losy krzyżują się ze sobą jak dwie szpady. Trzask! Prask! Nie żyjesz.

Wpatruję się w reprodukcje jej obrazów w katalogu galerii w Ǻlborgu, gdzie miała indywidualną wystawę. Jest to tryptykon w trzech kolorach: żółtym, czarnym i brudnobiałym, malowany temperą i grafitowym ołówkiem na papierze. Obrazy są tej samej wielkości: 25 na 32 centymetry. Pierwszy przedstawia dwie kobiety do połowy rozebrane; jedną z długimi włosami, drugą z resztką włosów na czubku głowy. Nogi kobiet są czarne i tylko trzy z nich widoczne. Siedzą naprzeciwko siebie, ale na siebie nie patrzą. Bezwłosa kobieta obejmuje za szyję małą kózkę. Inna koza, duża, służy jej za tło; głowa zwierzęcia dotyka policzka drugiej kobiety. Powietrze jest żółtawe, ćwiartka księżyca zawieszona między kobietami. Na prawo od kobiety…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Sami wśród obcych. Dramat uchodźców