Subskrybuj
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.

Turowicz na „dziedzińcu pogan”

Jerzy Turowicz traktował kulturę jako rzeczywistość nieodłączną od wiary. Więcej jeszcze – pisał o tym jego przeświadczeniu ks. Józef Tischner – był przekonany, że gdziekolwiek żyje kultura, tam żyje również religia.

Artykuł ten stanowi trzecią, ostatnią część cyklu poświęconego Jerzemu Turowiczowi. Przedstawia on redaktora naczelnego „TP” jako twórcę i miłośnika kultury.Jedną z pasji Jerzego Turowicza stanowiła kultura. Naczelny „Tygodnika Powszechnego” właściwie od zawsze był jej świadomym „konsumentem” – a od pewnego momentu także twórcą i obrońcą. W tej swojej „konsumpcji” dzieł kultury bywał nienasycony. Interesowało go właściwie wszystko − i właśnie z powodu tej ciekawości mnóstwo czytał (jak sam mówił: „Czytam albo przynajmniej przeglądam kilkadziesiąt tytułów dzienników, tygodników, miesięczników w kilku językach”, a do tego dochodziły przecież namiętnie kupowane książki). Co więcej, znajdował również czas na „bywanie” i bardziej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Narkotyki: protezy duszy