Z SZATANEM W TLERyszard Kapuściński twierdzi, że współczesny człowiek ma aż cztery tożsamości związane ze swą „małą ojczyzną”, z jakimś państwem, kontynentem (na przykład Europą) i wreszcie kształtuje się jego „świadomość planetarna”. Ja mam kilka małych ojczyzn na paru kontynentach (Pewel Mała, rzymskie Trastevere, wietnamskie Hue), swoją podstawową ojczyznę geograficzno-kulturową, a także ojczyznę duchową, coraz ważniejszą. Stale się ona bogaci. Należą już do niej polski folklor góralski, ale także muzyka górali andyjskich. Wietnamska poezja liryczna i muzyka – dawna i nowa. A także tragiczna poezja hiszpańska (Lorca). Ta duchowa ojczyzna wchłania różne, nieraz bardzo egzotyczne elementy. Rzecz w tym, aby była rzeczywiście kulturą, a nie przypadkowym zbiorem rozbieżnych elementów, czyli – aby nie stała się antykulturą. * Antykultura grozi nam wszystkim – i tym, dobrze – zdawałoby się – zakorzenionym,…