Subskrybuj
b. redaktor miesięcznika „Znak”, współautorka książki Świat według Janki.

Nieoczywistość wcielenia

Wśród duszpasterzy nie ma jednomyślności w kwestii zaangażowania katolików na rzecz dobra wspólnego. Aktywność społeczną pewni duchowni uznają za priorytet, inni za hobby, które w nadmiarze może być szkodliwe.

Być może nie jest to oficjalne stanowisko, ale pogląd ten jest często powtarzany przez osoby reprezentujące Kościół – pytani podczas konferencji, debat, w rozmowach prywatnych o to, czy katolicy nie powinni bardziej angażować się w działania na rzecz osób potrzebujących wsparcia, odpowiadają, że uczynki rodzą się z wiary, więc skupić się należy przede wszystkim na życiu duchowym. Szanując postawę tych, którzy w centrum stawiają relację z Bogiem, można jednak zapytać, czy w tym sposobie rozumowania nie kryje się jakiś rodzaj braku ufności w prawdziwość wcielenia, rodzaj niedowierzania w to, że Bóg przychodzi też w drugim człowieku.

Herezja aktywizmuPrzed postawieniem pytania o to, czy katolicy powinni być bardziej aktywni społecznie należałoby odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu teraz są aktywnymi członkami swoich społeczności. Informacje na temat działań polskich katolików podejmowanych w trosce o dobro wspólne są raczej fragmentaryczne. Z jednej strony dzięki badaniom Głównego Urzędu Statystycznego i Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC mamy coraz więcej twardych danych dotyczących…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy wierzymy w koniec świata?