Less
Gdy byłam wciąż spokojna / mała
miałam nauczyciela mnicha
Czasem naprawdę pragnęłam
by jakaś rzecz / osoba
została
Przychodziłam
nieśmiało, pytałam
co zrobić
z tym
pragnieniem
Brał moje ręce w swoje,
układał je tak, by tworzyły
serce, mówił
co takiego
próbujesz
zatrzymać
Poluzuj uścisk, patrz
całe niebo
– spoczywa –
ci w dłoniach
//
Teraz
czasem / wciąż spokojna
wychodzę na zewnątrz
rozpostarte dłonie,
szybujące ku niebu
i
patrzę
i
wszystko / to, co kochałam
prześlizguje mi się
przez palce
jak osad
tłum. Marta Eloy Cichocka
Poluzuj uścisk…