Subskrybuj
Ilustracja: Basia Pospischil
Amerykańska pisarka, autorka bestsellerów „ New York Timesa”. Jej powieść Wielki krąg była nominowana do Nagrody Bookera i Women’s Prize for Fiction

Zostawiłyśmy go krabom

A oto ta część tej historii, której nikomu nie opowiadamy, ani pismakom z gazet, ani naszym nowym mężom, ani naszym matkom czy siostrom.

Tym mówimy tak: „Z tą strzelbą był jak bóg. Trzymał ją zawsze w jednej ręce, a w drugiej dziecko – co mogłyśmy począć? Byłyśmy niewolnicami, więźniarkami. Bałyśmy się o dzieci”. Między sobą nic nie mówimy. Udajemy, że na tej wyspie zostawiłyśmy swoje kości. Wszystkie jesteśmy martwe, a nasze ciała zostały rzucone krabom. W skrytości ducha przyznajemy: na dobrą sprawę byłyśmy ochoczym haremem. Uwiedzenie stanowiło przyjemną odskocznię od zgryzot, od wspomnień o naszych tchórzliwych mężach z krwawiącymi dziąsłami. I przez jakiś czas pożądałyśmy zarządcy. A przynajmniej nie chciałyśmy być gorsze od konkurentek. Albo pożądałyśmy ryb, które łowił i oferował nam w handlu wymiennym, jego skrzelołusków i makreli.

Po raz pierwszy od roku nie byłyśmy głodne ani otępiałe. Ryby leczyły nasze ciała. W koszarach unosił motki naszych słonych włosów i wąchał je, jakby wdychał słodkie perfumy. Prosił nas, byśmy opowiadały mu historie (mówiliśmy już naszym własnym pidżynem), a kiedy opowiadałyśmy te same baśnie, które lubiły nasze dzieci, on bawił się naszymi ciałami i szarpał nas za sutki. „Jestem rybakiem łowiącym kobiety” – mówił każdej z nas, tak jakby przed chwilą wymyślił ten żart.

– Nienawidzę go – powiedziała Madame Sauvage – ale nie mogę rezygnować z tych ryb.

– Kłamiesz – odrzekła Madame Lemieux.

– Jak przestaniesz się z nim spotykać, będę się z tobą dzielić moimi rybami – zaproponowała Madame Fournier.

Madame Sauvage wzruszyła ramionami.

– To go tylko rozzłości.

– Nie pochlebiaj…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ile nas dzieli od szczęścia