Doireann Ní Ghríofa
Pośród nektarynek
Całą zimę to dziecko
we mnie śni
o nektarynkach,
spragniona jest
ich zmarszczek, szparek, pąsów
na skórce, słodyczy rwanego miąższu.
Po każdym jej drgnięciu
myślę o matce
mojej babki, o tej nieznanej mi
dziewczynie, która przebyła ocean,
by podkładać baseny
i szorować mosiądze,
która urzeczona wróciła
w starej czerwonej spódnicy
i w nowym jak hełm kapeluszu,
śniąc, że wrócą wraz z nią utracone
owoce. Nie nasze ulęgałki,
papierówki, nie,
marzyła o jagodach
i o nektarynkach,
marzyła o mango.
Stoję wśród nich
i nadgryzam skórkę –
…