Subskrybuj

Jak okrągła jest ta płaska Ziemia

Nie rozumiem, dlaczego miałbym ograniczać się do coraz sztuczniejszej kategorii, jaką jest – szczególnie w czytelniczym odczuciu – „powieść polska”, skoro mogę cieszyć się kategorią „powieści w Polsce”, mieszczącą zarówno powieści tłumaczone, jak i takie, których tłumaczyć nie było potrzeby. Naprawdę, powieść to nie oscypek: nie musi pochodzić z Podhala, żeby dobrze smakować.

Podczas przyjęcia z okazji jakiejś niestrawnej imprezy
Siedzę naprzeciwko ulubionego nieprzyjaciela.
„Jak tam buraczki?” – uśmiecha się.
„W porządku – mówię. – A jak pańskie powieści?”

1.
Cytat powyższy wykroiłem z wiersza Briana Pattena (przekład Piotra Sommera) pt. Rozmowa z ulubionym nieprzyjacielem. Zapytanie autora o jego powieści staje się tu wyrafinowaną złośliwością, mającą na celu pogrążenie i zmiażdżenie „ulubionego nieprzyjaciela”. Nikt nie oczekuje, że jakakolwiek odpowiedź padnie, ba!, gdyby jakakolwiek odpowiedź padła, podmiot liryczny wiersza tryumfowałby w dwójnasób, zaś prozaik skompromitowałby się do imentu.
Podobnie czytam artykuł Wita Szostaka pt. Polska obok powieści, z tą różnicą jedynie, iż Szostak wydaje się istotniej od Pattena wyrafinowany i przewrotny. Zaryzykowałbym wręcz hipotezę,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Katolicy otwarci: Czy Kościół trzeba ratować?