Powieść Radclyffe Hall jest może pierwszą powieścią notorycznie i wyzywająco lesbijską” – napisała o Źródle samotności Irena Krzywicka. Jej wstęp towarzyszył pierwszemu polskiemu wydaniu, które ukazało się w 1933 r. nakładem „Roju” – pięć lat po premierze oryginału. W tym samym roku wyszły też dwie polskie powieści lesbijskie: Przygoda w nieznanym kraju Anieli Gruszeckiej i Anetka Marii Modrakowskiej, w których współczesne nam badaczki odnajdują podobieństwa do powieści Hall świadczące o niewątpliwym wpływie, jaki zdążyła na nie wywrzeć, jeszcze zanim ukazała się w Polsce. Podpisany pseudonimem „dr J.P. Zajączkowski” polski przekład był dziełem zbiorowym i przedstawiał okaleczoną wersję głośnej książki, której liczne fragmenty odnoszące się do seksualnej i płciowej tożsamości bohaterki pominięto. Jednak nawet w tej postaci książka stała się w Polsce legendą. Nigdy później niewznowiona, wiodła u nas żywot białego kruka. Obecne wydanie w przekładzie Agaty Ostrowskiej jest pierwszą pełną edycją tej przełomowej powieści i długo oczekiwaną odpowiedzią na trwający niemal 100 lat czytelniczy głód. Legendarna Stephen Gordon wraz ze źródłem swojej samotności nareszcie do nas zawitała.
Od dziedziczki do inwertytki
Publikująca pod pseudonimem Radclyffe Hall angielska pisarka, nazywana przez bliskich Johnem, urodziła się w 1880 r. w posiadłości Sunny Lawn w Bournemouth jako Marguerite Antonia Radclyffe Hall. Wbrew słonecznej nazwie majątku miała nieszczęśliwe dzieciństwo. Ojciec opuścił rodzinę, kiedy była dwulatką, matka zaś, raz już rozwiedziona Amerykanka, odtrącała ją za niekobiecy styl bycia i głośno wyrażała żal, że ją urodziła. W dodatku kolejny mąż matki najprawdopodobniej ją molestował. Dopiero w wieku 21 lat, gdy stała się dysponentką odziedziczonej po ojcu fortuny, mogła opuścić ten straszny dwór.
Zamieszkała w Londynie i…