Jest to stolica światowego luksusu i globalnej finansjery, a zarazem stolica światowej biedy. W tym samym wagoniku metra niepozorny milioner może jechać obok bezdomnego. Każdy romantyczny obrazek z tego miasta – taki jak „ławeczka” z Manhattanu Woody’ego Allena czy jesienny Central Park z Kiedy Harry poznał SallyRoba Reinera, można zestawić ze wstrząsającymi scenami z filmu dokumentalnego Mroczne dni Marca Singera, który pokazywał ludzi najuboższych, szukających miejsca dla siebie w opuszczonych podziemiach nowojorskiego metra. Byłem w tym mieście po raz pierwszy w 2007 r. i od razu je pokochałem. Czułem się, jakbym był tam już wiele razy. Obrazy z filmów i seriali nowojorskich wciskają się w naszą podświadomość i kiedy…
Konsultant scenariuszowy i historyk kina. Wykłada na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego i prowadzi podkast „SpoilerMaster”