Subskrybuj
Ilustracja: Basia Pospischil
Brytyjska pisarka i eseistka, autorka m.in. wielokrotnie nagradzanych, bestsellerowych Białych zębów (wyd. pol. 2002). Ostatnio po polsku wyszły jej opowiadania pt. Grand Union (2019).

Oszustwo

Wyobrażała sobie zawczasu to spotkanie.

Przedstawiała sobie, jak w taki właśnie sposób zagabuje ojca i syna przed budynkiem sądu, a potem ich spacer Great George Street do traktierni, narożny stolik przy oknie, a nawet słowa, jakie wypowie, gdy cierpiący na artretyzm pan Bogle ociężale zajmie swoje miejsce. Ale w tych wyimaginowanych scenariuszach ani razu nie przedstawiła sobie, że zostanie poproszona o wytłumaczenie się. Prędzej spodziewałaby się, że postacie z jej snów ni stąd, ni zowąd staną jak wryte i zapytają swą śpiącą stwórczynię, dlaczego lecą balonem tudzież podróżują po Chinach bądź też jedzą kolację z królową…

– Z pewnością pytanie to nie jest trudne, pani…

– Touchet.

– Pani Touchet, mój ojciec ma za sobą bardzo długi i trudny dzień. Mam w obowiązku chronić go przed dalszymi uciążliwościami. Zapytam raz jeszcze: jaka sprawa sprowadza panią do mego ojca?

W tym, jak wypowiedział słowo „ojciec”, nie usłyszała ani krztyny tego karaibskiego zaśpiewu, jakiego się spodziewała i jaki słyszała przez lata z najróżniejszych mównic – a to na chwilę wytrąciło ją z równowagi. Ów młody Bogle, inaczej niż te wszystkie tkwiące w pamięci melodyjne głosy, nie bronił też swojej sprawy. Wprost przeciwnie, to Eliza musiała bronić swojej:

– Otóż ja tylko… tylko chciałam z nim się rozmówić. Wszak chyba mógłby odpowiedzieć sam za siebie? Panie Bogle?

Stary Bogle wykonał porozumiewawczy gest, aby ułagodzić popędliwego syna:

– Szanowna pani. Ja już mówiłem. Mówiłem…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Prawo do wytchnienia