Istnieją dwa schematy opowieści o pograniczu polsko-białoruskim: jeden dehumanizuje osoby w drodze, drugi ukazuje z całą mocą dramatyzm ich sytuacji, co jest zrozumiałe, bo domaga się ludzkiego, godnego traktowania. Drugi, nazywający słusznie wydarzenia z pogranicza „kryzysem humanitarnym”, nawołuje do działania, czyniąc aspekt pomocowy dominantą narracyjną. Najnowsza książka Andrzeja Muszyńskiego Koncertina próbuje opowiedzieć tę historię inaczej: bez postulatów, politycznych sloganów czy zwrotów propagandowych. Zadaje odmienne pytania. Czy możemy się po prostu nie z uchodźcami, ale z przybywającymi do nas ludźmi zaprzyjaźnić? I czego ta przyjaźń może nas nauczyć?
Ginczanka i geniusz
Muszyński stawia w centrum człowieka i jego emocje. Człowieka po jednej i drugiej stronie granicy. Koncertinato historia przyjaźni…