Wiadomo: najmniej niewinne są spisy treści. Jeśli spojrzeć na te, które znajdziemy w trylogii eseistycznej Ryszarda Koziołka – od Dobrze się myśli literaturą (2016), przez Wiele tytułów (2019), aż po ostatni z Czytać, dużo czytać – dostrzec można co najmniej dwie zależności. Pierwsza z nich to ruch w stronę strukturyzacji: o ile inicjujący to swoiste triangulumzbiór składał się z kilkunastu esejów ułożonych ciągiem (bez podziału na tematyczne subdomeny), o tyle kolejny zdradzał już wewnętrzne pola zainteresowań autora (teologia, ostatnia wielka fikcja!), a także zapowiadał, w zamykających książkę tekstach, wyraźniejszy zwrot „ku sobie”. I to właśnie rzecz druga – coraz intensywniejsze…
Dr nauk humanistycznych, filolog, krytyk literacki. Zajmuje się literaturą XX w., współczesną prozą polską i melancholią.