Subskrybuj
Ilustracja Sylwii Krachulec z książki Wojciecha Bonowicza „Historie na każdą godzinę”
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Opiekunka rubryki "Wśród możliwości"

Praktyka serca i umysłu

W <i>Historiach na każdą godzinę</i> obserwujemy „ja” wyciszone, które bacznie przygląda się rzeczywistości i wyłapuje z niej okruchy w danym momencie wydające się warte uwiecznienia.

Jest w najnowszej książce Wojciecha Bonowicza miniatura, która bardzo dobrze objaśnia, jaki sposób doświadczania rzeczywistości proponuje nam autor. Pokazuje ona młodego mężczyznę, który siedzi na murku przed urzędem i wpatruje się w coś, „co ukrywa pod powiekami”. Ma zamknięte oczy, nie rozgląda się, jedynie lekko kołysze. Wokół niego skaczą wróble, które w pewnym momencie, spłoszone przez przypadkowego przechodnia, zrywają się z ziemi i zasiadają na pobliskim drzewie. Wtedy mężczyzna otwiera oczy i spogląda w stronę ptaków,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Mądrość ciała