Kilka miesięcy po wygraniu wyborów w 2007 r. Nicolas Sarkozy pojechał w podróż do Afryki. Na uniwersytecie w Dakarze wypowiedział wówczas słowa, które zostały z nim do końca kariery politycznej, a dziś są nadal żywo pamiętane. Sarkozy ubolewał, że „człowiek afrykański” nie zdołał zakotwiczyć się w historii ani nie stał się kowalem własnego losu. „Afrykański chłop znał tylko wieczną pętlę czasu znaczoną nieskończonym powtarzaniem tych samych gestów i tych samych słów” – mówił prezydent i apelował: „Weźcie przyszłość w swoje ręce!”. Pikanterii sprawie dodawał fakt, że Sarkozy przemawiał do…
Reporter, pisarz, autor i prowadzący podcast „Raport o stanie świata”. Laureat nagrody dla Dziennikarza Roku w konkursie Grand Press 2020