Wśród 444 wierszy, które Marcin Świetlicki zamieścił w wydanym właśnie Wyborze (Lusowo 2021), znalazłoby się więcej takich, które zbudowane są na zaprzeczeniach. Gest odmowy, odcięcia się, zakwestionowania jest jednym z charakterystycznych gestów tej poezji. Nie być tym, kim chcą, żebym był, nie przynależeć do żadnej wspólnoty. Porzucać tych, którzy mi zaufali lub nadmiernie się przywiązali, odgryzać się tym, którzy twierdzą, że wiedzą lepiej, co w Świetlickim siedzi. Nieruchomieć, gdy świat zdaje się nadmiernie ożywiony, i ożywać, gdy wszystko wokół zamiera. „Nie”, „nie” i „nie” – konsekwentnie powtarzane od tego najwcześniejszego i może wciąż najsławniejszego: „odczekuję ironiczną, gorzką chwilę, krzywię się /…
Poeta, publicysta. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” i „Znakiem”. Nakładem Wydawnictwa Znak właśnie ukazała się jego książka „Tischner. Biografia”, a w 2019 r. „Dziennik końca świata”. Wydał też m.in. tom miniesejów „Sto lat. Książka życzeń”...