Subskrybuj
Adam Zagajewski fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
wieloletni członek redakcji miesięcznika „Znak”, prezes S.I.W. Znak, działacz opozycji demokratycznej, publicysta, tłumacz. Uczestnik ekipy Tadeusza Mazowieckiego w latach 1989—­1990. Członek władz organizacji społecznych, m.in. Fundacji Batorego, KiK­u, Fundacji Roberta Schumana, PEN­Clubu. Odznaczony m.in. Krzyżem...

Litota Adama Zagajewskiego

Inaczej czyta się dzieło poety za jego życia, inaczej zaś kiedy ręka losu stawia kropkę. W momencie publikacji moją uwagę przyciągała w wierszach Adama raczej strona życia i jego epifanii, choć także świadomość czającej się grozy. Teraz dopiero widzę, jak wiele czujnej uwagi Adam poświęcał zawsze zwycięskiemu partnerowi życia – śmierci, i jak śmiało spoglądał w jej żółte oczy

Adam Zagajewski pisał:

 

Mieszkasz teraz za czarnymi drzwiami
i nikt nie zna twojego adresu.

Może ukrywasz się w fałdach nocy;

Ale noc przychodzi i odchodzi

obojętnie jak wędrowna jaskółka,

okna zamykają się, otwierają,

pociągi jadą niespiesznie na wzgórzach,

jabłka spadają na trawę, pachną wrzosy,

wszyscy dokoła zajęci są życiem

i życie panoszy się w liściach drzew,

nawet kamienie są dumne i nieśmiertelne.

Pada deszcz, miasto jest miękkie,

Spowite mgłą i tęsknotą.

(Kamienie).

 

Czyli na pozór nic się nie zmienia. Umiera człowiek, poeta, przyjaciel – a wszystko inne trwa. Najwyżej pojawia się tęsknota. Ale to oczywiście tylko jedna strona medalu. Druga jest taka, że umiera cały świat – ten, który poeta nosił w sobie i wypowiadał. I w którym mieliśmy swój udział: w jakimś wspomnieniu, w rozmowie, we wspólnym przeżyciu. Zmarły pod nieznany adres zabiera więc część nas, tu pozostałych – może ta nasza cząstka już teraz staje się nieśmiertelna?

Spowite mgłą miasto też nieuchronnie się zmieni. Tak jak zmieniło się, kiedy Adam opuścił je po raz pierwszy, wyjeżdżając na 20 lat do Francji. A potem zmieniło się znowu, kiedy wrócił wraz z Mają.

 

Własny głosAdama sprzed wyjazdu, którego postać odbudowuję w mojej pamięci, widzę…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Za wyborem i życiem