To było jeszcze na studiach, bo mniej więcej wtedy pierwsze jego wydania, zamknięte w koszmarnie złych okładkach, ukazały się w Polsce. Kupiłem, zacząłem czytać i odpadłem. I jeszcze kilka razy tak odpadałem, ale ja w ogóle dość często odpadam. Mam całą szafę książek przeczytanych w połowie, w jednej trzeciej. Z Sebaldem było inaczej. Nie dawał mi spokoju. Człowiek sięga po książkę, która zaczyna się od zdania: „W sierpniu 1992 roku, kiedy Psie Dni…
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...