Wróciłam niedawno z dłuższego pobytu w Czechach, kraju ludzi poinformowanych. Na każdym kroku dostawałam tam jasne informacje: co wyrzucać do tego kosza, a co do tego obok. Dlaczego nie parkować w bramie (w tłumaczeniu z translatora: „To prywatny dom, jeśli tu zaparkujesz, nie będziemy mogli wyjechać”). Dlaczego nie działa poidełko w parku („Trwa pandemia, bezpieczniej jest nie pić wody z ujęć ogólnodostępnych”). W czwartek herbaciarnia będzie nieczynna – „Wyjeżdżam na zlot fanów…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.