Szymon Rogiński jest dziś jednym z najciekawszych polskich fotografów. Ma bardzo różnorodne doświadczenia: zajmował się fotografią modową, pracował w Dziale Fotografii Muzeum Narodowego w Gdańsku oraz studiu fotograficznym „Gazety Wyborczej”. Jednak przede wszystkim jest uznawany – obok Mikołaja Grospierre’a, Zuzanny Krajewskiej, Rafała Milacha i Wojciecha Wilczyka – za jednego z najważniejszych przedstawicieli nurtu „nowych dokumentalistów”, zaprezentowanych przed laty na głośniej wystawie Nowi dokumentaliściprzygotowanej przez Adama Mazura w Zamku Ujazdowskim. Tym jednym mianem określono wtedy bardzo odmiennych artystów, których jednak, jak podkreślał współpracujący przy powstaniu tej ekspozycji Marek Grygiel, łączy „nowe widzenie”, czyli „dostrzeganie i uwznioślenie tego wszystkiego, co będąc marginesem codziennego życia, staje się w ich interpretacji głównym punktem odniesienia naszej egzystencji”. Termin „nowi dokumentaliści” nawiązywał do nurtu dokumentalnego polskiej tradycji powojennej fotografii. Do twórczości…
Historyk sztuki, krytyk. Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”.