W samym epicentrum tego wszystkiego był niewielki basen. Dookoła stały leżaki. Na oparciach powieszono białe ręczniki. Ich biel połyskiwała w wypłowiałym pejzażu. Bo basen był przy hotelu Czarna Perła, a hotel w samym środku przestrzeni zgwałconej. Z jednej strony ogromny parking, z drugiej – zbiornik przeciwpożarowy, bike park dla początkujących, wypożyczalnia nart i rowerów górskich, automaty do kupowania chińskiego czegoś, restauracja, gofrownia, maszynownie wyciągów. Jezu, budowa…
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...