Subskrybuj
fot. Beata Zawrzel/Reporter
wieloletni członek redakcji miesięcznika „Znak”, prezes S.I.W. Znak, działacz opozycji demokratycznej, publicysta, tłumacz. Uczestnik ekipy Tadeusza Mazowieckiego w latach 1989—­1990. Członek władz organizacji społecznych, m.in. Fundacji Batorego, KiK­u, Fundacji Roberta Schumana, PEN­Clubu. Odznaczony m.in. Krzyżem...

Henryka Wujca życie godziwe

Przywykliśmy szukać prawdy o człowieku w jego słabościach, mrokach, upadkach. Nie chcemy wierzyć albo nudzą nas postacie nazbyt dobre, integralne, czynem potwierdzające wierność deklarowanym przekonaniom. Nawet Norwid, tęskniący za tymi, którzy mają „tak za tak a nie za nie, bez światło-cienia” łączył to z tęsknotą za przynoszącym zapewne ulgę udręczonej głowie „bez-myśleniem”. A jednak są ludzie, jakże nieliczni, wokół których – ma się wrażenie – jest tylko światło. Do takich postaci zaliczał się Henryk Wujec.

Być może ci, którzy go lepiej znali, wypatrzą jakąś rysę. Może za dużo brał na siebie i nie wszystkim zadaniom sprostał. Może zajęty sprawami publicznymi za mało czasu poświęcał najbliższym – nie wiem, mogło tak być. Jednak w pierwszych o nim wspomnieniach powtarza się jak refren przekonanie, że Wujec był człowiekiem, który nie miał, po prostu nie mógł mieć wrogów, a nawet krytyków, że nie sposób było go nie lubić i nie szanować, że jego szlachetność była najwyższej i najautentyczniejszej próby. I nie są to tylko czcze słowa w myśl sentencji, że de mortuis nil nisi bene.

Społecznik, opozycjonista, polityk

Henryk należał do tej wąskiej grupy osób, których do życia publicznego nie pchnęły kalkulacja polityczna, ambicja, pieniądze, potrzeba rozgłosu czy inne, jakże ludzkie i powszechne, motywy. Podobnie jak innych współpracowników KOR-u, a potem działaczy pierwszej Solidarności pchnęły go do działania silny instynkt moralny, opór wobec jawnej niesprawiedliwości i przemocy, potrzeba pomocy pokrzywdzonym i słabym, którymi byli robotnicy ze strajkujących w 1976 r. i pacyfikowanych zakładów Ursusa i Radomia. Ale już wcześniej, w latach 60., udzielał się…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wiesław Myśliwski. Słuch absolutny