Kajetan Rost stał na środku ulicy i patrzył w niebo. Był poniedziałkowy poranek, jednak miasto było puste i ciche. Ludzie siedzieli pozamykani w swoich domach, wystraszeni komunikatami o kolejnych zachorowaniach. Rost ciągle zastanawiał się, po co mu ta wiedza, że ktoś znowu umarł z powodu wirusa, że takich ludzi jest już 267 albo nawet 289. Czy ta informacja zmieniała jego podejście do sytuacji? Absolutnie nie. Nadal…
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...