Do wyraźnego wzrostu zainteresowania zagadnieniem teologicznych korzeni świata nowoczesnego w dużym stopniu przyczyniły się badania nad teologią polityczną Carla Schmitta, mesjanizmem Waltera Benjamina czy problemem teologiczno-politycznym Leo Straussa. Twierdzenie o wielkim powrocie teologii należy uznać jednak za chybione. Można zaryzykować tezę niemal odwrotną: żaden wielki powrót się nie dokonał, ponieważ tak naprawdę nie mieliśmy w XX w. do czynienia z wielkim wycofaniem się. To prawda, że teologia egzystowała nieco na uboczu, zawstydzona powabem neopozytywizmu i innych intelektualnych nurtów minionego wieku. Nigdy natomiast nie zniknęła, o czym można przekonać się, studiując powojenne dzieła m.in.: Jacoba Taubesa Zachodnią eschatologię (1947), Karla Löwitha Historię powszechną i dzieje zbawienia (1949), Erica Voegelina Nową naukę polityki (1952), Ernsta Kantorowicza Dwa ciała króla (1957), Hansa Jonasa Religię gnozy (1958) czy Hansa Blumenberga Die Legitimität der Neuzeit(1966). Ukazanie się przekładu monumentalnego dzieła Blumenberga autorstwa Tadeusza Zatorskiego (chwała tłumaczowi za podjęcie tego wielkiego trudu!) należy uznać…
Politolog, adiunkt w INPiSM UJ. Ostatnio opublikował książkę Wojna i nomos. Carl Schmitt o problemie porządku światowego (2019).