Subskrybuj
Literaturoznawczyni, pracuje w UŚ w Katowicach, zajmuje się współczesnymi teoriami feministycznymi. Autorka monografii Poetyka rozkwitania. Różnica płciowa w filozofii Luce Irigaray (Warszawa 2018).

Waruj, siostro, waruj!

Łańcucka i Mueller wydobywają sedno polityki feministycznej: rezygnują z modnych (i wygodnych) opowieści o empatii czy etyce troski na rzecz emancypacji przez solidarność.

POLYMESTOR
W psa zmienisz się o oczach płomiennych, w straszydło.
HEKABE
Hej! któż ci to obwieścił tę moją przemianę?
POLYMESTOR
Dionizos, wieszcz tracki, wróżby jego znane. (…)

HEKABE
Czy umrę, czy żyć będę, gdy się w głąb zanurzę?

POLYMESTOR
Nie! Umrzesz! Według ciebie nazwą grobu wzgórze — —

HEKABE
Po mojej tej przemianie? Czy jak się wydarzy?

POLYMESTOR
Mogiłą czelnej suki — przestrogą żeglarzy!

Eurypides, Hekabe (w tłumaczeniu Jana Kasprowicza)

 

Waruj, poemiks Joanny Łańcuckiej i Joanny Mueller, jest dla mnie sporym wyzwaniem. Być może dlatego, że łącząc słowo i obraz we wspólnym działaniu, autorki zmuszają do przekierowania odbioru na odmienne obszary percepcji zmysłowej. Być może również dlatego, że po poezję Joanny Mueller sięgam po dłuższej przerwie, mając w pamięci Wylinki (2010), czyli książkę opowiadającą o trudnym procesie rodzenia siebie i świata, o przybieraniu i zarazem nadawaniu kształtów i form nowemu światu, oraz Intima thule (2016), rzadko spotykaną w poezji kobiet opowieść o konieczności wytyczania granic własnego świata dla otwarcia się na bycie w ciągłych relacjach i reakcjach. I nagle Waruj!Książka niezwykła właśnie dlatego, że jest efektem artystycznych realizacji dwóch głosów, dwóch niepowtarzalności…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jedzenie przyszłości