Subskrybuj
fot. Anna Liminowicz
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.

Mówię ci, przesuń się

„Oczywiście, że pracuję nad projektem, panie Kaufmann” – powtarzał wielokrotnie Frank Lloyd Wright. Mówił to do słuchawki od czasu, kiedy w grudniu 1934 r. odwiedził Bear Run. To wtedy Edgar J. Kaufmann senior zlecił mu zaprojektowanie letniej posiadłości nad wodospadem.

Po miesiącach uprzejmych i abstrakcyjnych rozmów Kaufmann postanowił zrobić Wrightowi niespodziankę. Zadzwonił do architekta i powiedział, że wybiera się do jego pracowni, żeby obejrzeć projekt. Był niedzielny poranek, końcówka września. Frank Lloyd Wright odłożył słuchawkę. Nie miał żadnego projektu, żadnych rysunków, przez dziewięć miesięcy nie zrobił nic. Praktykanci obecni w pracowni zerkali mu nerwowo na ręce, a ten niewysoki mężczyzna spokojnie rozłożył brystol i zaczął…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jedzenie przyszłości