Subskrybuj
Tłumaczka literatury niemieckojęzycznej, eseistka, autorka m.in. książek Rubryka pod różą (2007), Jak być artystą. Na przykładzie Thomasa Manna (2011), Dziwna rzecz – pisanie (2012).

Królewicz i żebrak

Odyseusz wraca do domu jako żebrak. W czasie gdy błądził po morzu, najechało tam, jak wiadomo, mnóstwo nieproszonych gości, gotowych zająć jego miejsce. Korzystają z jego dóbr i czekają, aż Penelopa zdecyduje się któregoś z nich poślubić. Toteż w Pieśni XIII, gdy Odyseusz dotarł już do Itaki, Atena doradza mu podstęp: powinien zjawić się w domu w przebraniu i znienacka rozprawić się z zalotnikami.

„…wprzód zmienię twoją postać, aby nikt, ni oni Nie poznali, kto jesteś: skurczę piękne członki, Z głów postrącam ci jasnych kędziorów pierścionki, Na grzbiet łachman narzucę, byś pozór miał wstrętny, Ten wzrok, taki iskrzący, zmienię w mdły i smętny.” Tak też się dzieje. Do sekretu dopuszczony zostaje tylko Telemach, a potem dwaj pasterze, wierni dawnemu panu. Maskarada wprowadza w błąd wszystkich, z wyjątkiem psa i starej piastunki. Odyseusz nie wypada z roli, z przykładną pokorą znosi zniewagi zalotników, aż do wielkiej sceny z napinaniem łuku, kiedy bierze odwet. Własną postać przybiera z powrotem dopiero w Pieśni XXIII. Odyseusz, jeśli chciał zachować incognito, mógł przedstawić się jako rozbitek, ofiara morskiej przygody, tak jak zrobił to na dworze króla Feaków….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Koniec religii czy różne ścieżki wiary? Debata z Charlesem Taylorem