Subskrybuj
Dyrygent, dyrektor artystyczny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej.
Tłumacz, na ukraiński przekładał m.in. Kazimierza Moczarskiego i Andrzeja Bobkowskiego.
Profesor w Instytucie Literatury Litewskiej i Folkloru Uniwersytetu Wileńskiego.

Patriotyzm po europejsku

Rozważania o patriotyzmie postanowiliśmy uzupełnić o krótkie i osobiste odpowiedzi ankietowe. Do zagranicznych Autorów zwróciliśmy się z pięcioma pytaniami: Czy czuje się Pani/Pan patriotą?; Czym się Pani/Pana patriotyzm wyraża?; W jakich okolicznościach się uzewnętrznia?; Czy łączy się jedynie z poczuciem dumy czy także wstydu, odpowiedzialności za jakieś zło historyczne?; Jaki typ patriotyzmu dominuje w Pani/Pana kraju?

 

KAI BUMANNDla mnie – Niemca urodzonego w 1961 roku w Berlinie Zachodnim i od wielu lat mieszkającego w Polsce, która coraz bardziej staje się moją nową ojczyzną – pytanie, czy czuję się patriotą, w pierwszej chwili jest bardzo irytujące. Natychmiast pojawia się kolejne: który z tych dwóch krajów jest mi ostatecznie najbliższy? I czym jest patriotyzm – ogólnie i dla mnie osobiście? Z pewnością myśli się najpierw o umiłowaniu, a nawet o dumie z kraju, z którego się pochodzi – jego język, przyroda, ale nade wszystko kultura, są bliższe aniżeli wszystko inne w świecie. Bez własnej zasługi stajemy się częścią całości, wobec której czujemy się zobowiązani. W tym sensie w Niemczech zostałem zapewne wychowany na patriotę, choć pojęcia tego unikano. Przylgnęła do niego bowiem skaza z okresu między rokiem 1933 a 1945. Naturalnie opowiadano również o straszliwej przeszłości, nikt jednak nie wpadł na pomysł, by traktować poczucie odpowiedzialności za popełnione przez nas, Niemców, zbrodnie jako element niemieckiego patriotyzmu. By uniknąć tego problemu w całej jego głębi, pytanie o patriotyzm po 1945 roku potraktowano po prostu jako nieistotne. Dopiero po zjednoczeniu obu niemieckich państw, a właściwie po wyborze Gerharda Schroedera na kanclerza, zdawało się, że mroczna przeszłość została jakby zamknięta – staliśmy się znów „normalnym krajem”. Coraz częściej zaczęto – niestety z narastającą przesadą – pokazywać patriotyzm, ale tylko od strony radości i dumy. Doprowadziło to w ostatnich latach do wytworzenia się jego całkowicie bezrefleksyjnych form. Przykładowo po wyborze Josepha Ratzingera na papieża można było przeczytać w prasie bulwarowej: „My jesteśmy papieżem” – mimo że Kościół katolicki nie jest w Niemczech dobrze postrzegany, a Joseph Ratzinger jeszcze jako kardynał nie był oceniany pozytywnie. Natomiast…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Poszukiwanie nowoczesnego patriotyzmu