Subskrybuj

Belgia krok od przepaści

Kiedy upadał Mur Berliński, była Jugosławia powoli szykowała się do rozpadu i wojny. Rok po zjednoczeniu Niemiec wybuchła wojna w Chorwacji i Słowenii. Dwadzieścia lat później, gdy Unia Europejska coraz silniej się integruje, kraj, w którym mieści się jej stolica – Belgia – rozpada się. Czy jednak korozja Belgii może być uznana za paradoks i negację procesu konsolidacji europejskiej?

Wręcz odwrotnie, to raczej potwierdzenie tezy o rosnącej sile państw narodowych. Istniejąca od 180 lat Belgia państwem narodowym nie jest, a patriotyzm belgijski to pojęcie znane co najwyżej mieszkańcom Brukseli. Żeby zrozumieć przyczyny dzisiejszych sporów wewnątrzbelgijskich, trzeba się cofnąć do historii. Powstanie królestwa Belgii w 1830 roku w jakimś sensie było cudem i absurdem zarazem. Pomimo że teoretycznie już 40 lat wcześniej proklamowano na krótko Zjednoczone Stany Belgijskie (i dopiero od tej pory zaczęto się posługiwać nazwą Belgia), nowe państwo nie miało modelu, do którego mogłoby się odnieść. To nie była, jak na przykład w wypadku Polski, rekonstrukcja czegoś, co kiedyś –…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Poszukiwanie nowoczesnego patriotyzmu