Subskrybuj
fot. Bartosz Mrozowski/Alter Ego Pictures
Dziennikarz kulturalny, stały współpracownik „Dziennika. Gazety Prawnej”, „Gazety Telewizyjnej”, „Magazynu Filmowego”, „Aktivist”, Wirtualnej Polski i Interii, prowadzący premiery filmowe, wykładowca Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Miłośnik Iranu.

Jak cię widzą, tak cię ubiorą

Kostium w filmie to pułapka, która czyha na każdego, kto nie ma świadomości, jakie informacje niesie strój oraz w jakie szufladki wkłada bohaterów.

Praca kostiumografa wciąż pozostaje jedną z najbardziej niedocenianych. Ubrać się przecież każdy potrafi – mówią sceptycy niewidzący sensu w tym, by do filmu, którego akcja dzieje się współcześnie, zatrudniać ludzi dobierających garderobę bohaterom. Sens łatwiej odnaleźć przy produkcjach historycznych, jako że funkcją stroju (tak samo jak scenografii) jest określenie czasu akcji. O pomyłkę w tej kwestii wyjątkowo łatwo, więc nieodzowna jest współpraca z konsultantami historycznymi, zajmującymi się daną epoką. Myliłby się jednak ten, kto twierdzi, że wiedza, z którego dokładnie okresu pochodzi dany bibelot czy ornament, załatwia sprawę. Kostiumografia jest częścią gramatyki filmu, która rozwija się nieustannie, tak jak choćby efekty specjalne czy zdjęcia, na które wpływa fakt używania coraz mniejszych kamer. Na kostiumografię oddziałuje wiedza z obszaru psychologii człowieka, umożliwiająca lepsze rozumienie, odczytywanie i interpretowanie wysyłanych sygnałów. Strój jest bez wątpienia jednym z najważniejszych. Współczesna kostiumografia koncentruje się więc przede wszystkim na rozwoju psychologicznym postaci za pomocą stroju.

Szata umacnia

O tym, jak kostium wpływa na interpretację postaci, często mówią wcielający się w nie aktorzy. Sebastian Fabijański, który w debiucie Michała Otłowskiego Jeziorak(2014) zagrał policjanta, wspomina, że odkąd przywdział uniform, otoczenie zaczęło traktować go inaczej….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Spór o Franciszka