Cały spektakl polityczny, którego obecność trudno przeoczyć, jawi mi się jak niezrozumiała gra – jej reguły są wprawdzie czytelne, lecz cel i stawka dramatycznie przeceniane. Trudno mi zrozumieć, by czyjąś najpoważniejszą ambicją mogło być stanie się super-urzędnikiem. Wszyscy dookoła przekonują mnie, że błądzę, i uświadamiają, pod jak przemożnym wpływem polityków się znajdujemy. Nie bagatelizuję tego, choć walczę po cichu o zachowanie rezerwatu tego, co radykalnie apolityczne. Nawet w polityczności szukam tego, co wymyka się samemu dyskursowi mocy. Unikam polityki. Dlatego…
Pisarz z Krakowa. Jego powieść Sto dni bez słońca nominowana była do Paszportów „Polityki” 2014; natomiast Fugę nominowano do Nagrody Nike 2013. Ostatnio opublikował Wróżenie z wnętrzności.