Tym razem żadne wiążące decyzje chyba jeszcze nie zapadły. Co więcej, rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi oświadczył, że obie te sprawy (tzn. beatyfikacje Piusa XII i Jana Pawła II) są „całkowicie od siebie niezależne i każda będzie szła swoją drogą”. Gdyby jednak, rozważając rzecz całą czysto hipotetycznie, miało dojść do takiej wspólnej ceremonii, stałyby za nią – jak sądzę – poważne argumenty eklezjologiczne. Przede wszystkim pragnienie zachowania ciągłości Kościoła trwającego pośród wydarzeń historii, dla którego żaden (choćby i największy) pontyfikat ani…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.