Pamiętam natomiast spotkanie współautorów z fotografem na dziedzińcu krakowskiej kurii. Biskupi oficjalnie i w milczeniu pozowali do zdjęć. Wydawało mi się, że pierwsze próby były dosyć sztywne. Dopiero gdy zaczęli swobodnie rozmawiać (może bp Ryś rzucił jakąś anegdotę?), udało się złapać ujęcie, które ostatecznie trafiło na okładkę. „Ekumenizm rozpoczyna się od (…)…
Redaktor w Wydawnictwie WAM.