Oczywiście można kręcić nosem, że wciąż nie ma wznowień tych czy innych ich tekstów, ale którzy z emigracyjnych eseistów (nie mówię o powieściopisarzach i poetach) mają równie bogate życie pośmiertne? Przecież oprócz rozmaitych edycji szkiców i esejów ukazały się już obszerne tomy korespondencji Stempowskiego (m.in. z Jerzym Giedroyciem, Marią Dąbrowską i Bolesławem Micińskim) oraz zbiory listów Terleckiego do Andrzeja Bobkowskiego i Józefa Wittlina. Trudno przecenić zasługi Niny Taylor-Terleckiej, wdowy po Tymonie Terleckim, która jest angielską polonistką i rusycystką zafascynowaną powojenną polską emigracją. Od wielu lat konsekwentnie bada XX-wieczną literaturę polską (zwłaszcza powstałą na wychodźstwie) i pieczołowicie porządkuje archiwum męża. Jest dziś chyba najlepszą znawczynią twórczości zimnowojennego polskiego Londynu. * Jerzy Stempowski, publikujący w „Kulturze” pod pseudonimem Paweł Hostowiec, był…
krytyk i historyk literatury, adiunkt na Wydziale Polonistyki UJ