Subskrybuj
CC-BY
Dr hab., od 2006 r. adiunkt, a od 2015 r. prof. w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Autorka monografii: Stanisław Bogusławski (2010), Dramaturgia polskiego teatru lalek (2013) oraz Trudne lata. Teatr warszawski 1815–1868 (2015).

Możliwości lalek

Co szczególnego ma do zaoferowania dorosłym widzom teatr lalek? Możliwości są ogromne i w perspektywie historii widać wiele znakomitych osiągnięć, co nie oznacza, że arcydzieła rodzą się na kamieniu. Codzienna oferta teatrów bywa różna, a prawdziwie lalkowy repertuar dla dorosłych wciąż jest ilościowo skromny.

Problemy zaczynają się już na etapie fundamentalnych definicji. W języku angielskim sprawa jest prostsza: doll oznacza lalkę-zabawkę, a puppet – lalkę teatralną, podobnie we francuskim funkcjonuje odpowiednio poupée i marionnette. W polszczyźnie jedno słowo obsługuje oba pola semantyczne i to właśnie sprawia, że bardzo wielu ludzi odruchowo utożsamia teatr lalek z teatrem dla dzieci, co jest mylące.

Chcąc wybrnąć z tego kłopotu, niektóre teatry wyrzuciły ze swych szyldów lalkę, pozostawiając nazwy własne, np. Teatr Maska, Teatr Baj Pomorski, Miejski Teatr Miniatura, Teatr Animacji, albo też rozszerzyły nazwę o słowo „aktor”, np. Opolski Teatr Lalki i Aktora, Teatr Lalki i Aktora w Wałbrzychu, Teatr Lalki i Aktora w Łomży. Kilka pozostało przy nazwach tradycyjnych, jak Białostocki Teatr Lalek, Wrocławski Teatr Lalek, Teatr Lalek Guliwer. Pod względem historii powstania, organizacji, finansowania i funkcjonowania jako instytucji wszystkie te teatry są bardzo podobne. Zmiany nazwy miały jedynie na celu przekazanie informacji widzom, że tu oto nie zawsze gra się lalkami i nie zawsze dla młodszych widzów.

Z uwagi na zadomowienie się w polszczyźnie słowa „animacja”, czyli „ożywienie”, oraz „animator”, czyli „aktor ożywiający lalkę”, zaproponowałam (m.in. w książce Dramaturgia polskiego teatru lalek, Warszawa 2013), termin „animant” – precyzyjniejszy, jak mi się wydaje, od słowa „lalka”. Animantem można nazwać każdy przedmiot, poczynając od lalek klasycznych (marionetki, pacynki, kukły, jawajki, lalki stolikowe, tintamareski), poprzez wszelkie plastyczne kształty (podobne do ludzi, zwierząt, wyobrażeń postaci fantastycznych lub też niepodobne do niczego znanego), dowolne przedmioty gotowe (typu: krzesła, parasole, filiżanki), a nawet niematerialne cienie, poddane ożywieniu w procesie celowych działań aktora – widocznego dla widzów bądź ukrytego. Słowem, animator animuje animanty. Jeśli nie następuje fenomen ożywienia, czyli nie dokonuje się akt nadania animantowi iluzyjnego życia, wówczas przedmioty na scenie pozostają tylko rekwizytami lub elementami scenografii.

 

Lalkarz / animatorSztuka lalkarska jest tak stara jak sam teatr. Korzeniami tkwi zarówno w religijnych obrzędach, wykorzystujących lalki i maski, jak i…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Rodzice w dobrej odległości