Przełomowe zdarzenia historyczne poszerzają nasz horyzont oczekiwań wobec tego, co nadejdzie. Widzimy w nich obietnicę lub groźbę, która wypełni się w przyszłości. W rewolucji francuskiej dostrzegamy początek przemian społecznych, które miały już miejsce, np. rewolucji październikowej, dekolonizacji czy emancypacji kobiet, a także kolejnych niespełnionych przekształceń świata. Ruch Solidarności, o którym także zdarza się nam myśleć jako o ziszczeniu nadziei 1789 r., jest przepowiednią wyłonienia się wspólnoty demokratycznej, inkluzywnej i równościowej, a ostatnie 25 lat III RP rozumiemy jako wciąż niezrealizowaną próbę jej wypełnienia. Podobnie jak rewolucja francuska i Solidarność, Holokaust pozostaje dla nas zapowiedzią, której nie wyczerpuje żadne późniejsze zdarzenie. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych, jest on przestrogą, która mobilizuje do myślenia i działania.
W nowej książce Timothy Snyder przekonuje czytelników, że Holokaust jest nadal realną groźbą. Wyjaśnienie, jak do niego doszło, ma wskazywać, czego dokładnie powinniśmy się obawiać i gdzie szukać potencjalnych środków do zapobieżenia powtórzeniu się historii. Snyder kieruje naszą uwagę na kombinację decydujących czynników podsuwanych już wcześniej przez badaczy zajmujących się Holokaustem, porządkuje je jednak w nową konfigurację, wprowadzając do niej elementy, które pojawiały się na marginesie dotychczasowych debat.
Panika ekologicznaWażnym ruchem kształtującym ten układ jest…